Lut 132015
 
źródło zdjęcia; Wikipedia

źródło zdjęcia; Wikipedia

Z okazji tego, że w mijającym tygodniu świętowaliśmy Tłusty Czwartek chcieliśmy przedstawić satyryczną opowieść na faktach, która zdarzyła się 70 lat temu w Deutsch-Nettkow, a główną postacią w niej był jej autor Georg Schilde. Tekst otrzymaliśmy ze zbiorów Pana Władysława Sobiecha.

Jako rekompensatę dała mieszkańcom Deutsch-Nettkow kanapki z szynką – przyznałem się do tego w 1982 roku

Stało się to w miejscowości Deutsch-Nettkow nad Odrą w zimie 1934/1935. Pewnego wieczoru, my młodzi ludzie tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co mamy robić. Był wieczór rwania pierza i nie mogliśmy znaleźć żadnej dziewczyny. Nagle jeden z nas powiedział: dzisiaj u pani Michel jest rwanie pierza. Musieliśmy się tam udać. Poszliśmy do gospodarstwa i usłyszeliśmy, stojące przy oknie w kuchni, znajome głosy matek i córek.
Zastanawialiśmy się co by tu nabroić, gdy nagle zapaliły się światła w piwnicy. Widzieliśmy przez piwniczne okno dużą emaliowaną miskę wypełnioną pączkami. Musieliśmy je mieć!
Krata z okna piwnicy została zdjęta. Ponieważ byłem najchudszy musiałem zejść na dół i podać miskę do góry. Następnie radośnie się częstowaliśmy. Pączki smakowały nam doskonale. Ale nie chcieliśmy się okazać zbyt nieuprzejmi. Dlatego oddaliśmy jednego pączka w misce i zaniosłem go z powrotem do piwnicy.
Czekaliśmy pełni emocji, co się stanie, kiedy zauważą straty. Zawsze po darciu pierza jest kawa i ciasto. W końcu ożywiło się w kuchni. Wycofaliśmy się z powrotem w ciemność podwórza i obserwowaliśmy kobiety i dziewczęta jak otrzepywały swoje chusty i fartuchy. Potem znowu zapaliło się światło w piwnicy. Widzieliśmy i słyszeliśmy jak pani Michel wymachuje rękami nad głową i krzyczy
JEZU JEZU pączki znikły!
Niektóre z kobiet nabijały się. Mówiły
pani Michel z pewnością nie miała upieczonych pączków. Ale ta pokazał jako dowód, że został jeden kawałek ciasta. Jako rekompensatę dała kanapki z kiełbasą i szynką. Tego w gospodarstwie nie brakuje.
Następnego dnia we wsi dużo mówiono o zniknięciu pączków. Dziewczyny spoglądały na nas bardzo sceptycznie. Ale nikt nie zdradził niczego.
Jakieś dwa tygodnie później była w Hofekrug zabawa taneczna. Stałem przy ladzie i zamówiłem dla moich przyjaciół i siebie kolejkę wódki. Gdy obok mnie pojawiła się pani Michel, pchnęła mnie lekko w bok i powiedziała
Czy zamówisz mi sznapsa. W końcu zjadłeś pączki!
Powyższa historia była przedstawiona na spotkaniu mieszkańców Deutsch-Nettkow w1982 w Hemfurth nad jeziorem Eder. Odbyłem wtedy spacer po miejscowości z Liesbeth Engler (Buthe) i Ella Kupsch (Dohmke). Pamiętając o mojej historii kupiły pączek, uroczyście mi go wręczyły z uwagą , że to ten ostatni z miski z przeszłości. Pączek został sfotografowany kilka razy. Potem musiałem go zjeść pod nadzorem moich przyjaciół. Tak więc po 47 latach od „zbrodni” na mieszkańcach Deutsch-Nettkow zjadłem ostatniego pączka.

Tłumaczenie Adam i Janusz

  Jedna odpowiedź do “Jak zniknęły pączki pani Michel”

  1. znikające pączki – dziś też dziwnym trafem znikają w niewyjaśniony sposób smakołyki, ale zawsze wiadomo który gagatek jest temu winien 🙂

Dodaj komentarz...

Translate »