Lip 312017
 

Pomorsko

Przedstawiamy artykuł opublikowany w Gazecie Zielonogórskiej 12 czerwca 1956 roku na podstawie listu nadesłanego przez mieszkańca Brodów, opowiadający o problemach mieszkańców.

Gromadę naszą zaopatruje w artykuły spożywcze i przemysłowe Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Sulechowie. Wiele można byłoby mówić o brakach i niedociągnięciach w zaopatrzeniu. Nie o tym chcę jednak pisać. Pragnę poruszyć najbardziej palące sprawy wymagające natychmiastowego załatwienia.
Od dnia 1 kwietnia we wsi Pomorsko (gromada Brody) zamknięty jest sklep wielobranżowy. Zwolniono sklepową, bo okazało się, że miała manko. Do dzisiaj zarząd GS w Sulechowie nie postarał się o sprzedawczynię do tego sklepu.
Teraz w okresie największego nasilenia robót polowych rolnicy, aby kupić cukru, soli czy papierosów zmuszeni są tracić wiele cennego czasu na dojście do najbliższego sklepu w Brodach.
W sprawie tej monitowali mieszkańcy Pomorska, Zarząd GS, Prezydium GRN w Brodach i Prezydium PRN w Sulechowie… ale bez żadnego skutku.
Obecnie dowiedzieliśmy się, że w Pomorsku Zarząd GS otwiera… gospodę. Do pracy w gospodzie towarzysze z GS znaleźli aż dwóch ludzi. Ciekawe czym się kieruje GS, czy tym, że z gospody będzie większy zysk?
Jeszcze w ubiegłym roku mieszkańcy naszej gromady za pośrednictwem Prezydium GRN w Brodach czynili starania, aby GS otworzyła w Pomorsku punkt sprzedaży opału, nawozów sztucznych i pasz, Dotychczas po sto lub dwieście kg węgla, czy po nawozy sztuczne trzeba jeździć do odległego o 16 km Sulechowa i tracić cały dzień roboczy.
W początkach Br. na zebraniu z mieszkańcami, prezes GS-u zobowiązał się, że punkt taki uruchomi do dnia 25 lutego 1956 r. Do dziś jednak nic nie zrobiono.
Kierownictwo GS w dalszym ciągu nie liczy się z potrzebami mieszkańców gromady. Ten stan powoduje zrozumiałe niezadowolenia mieszkańców okolicznych wsi. Uważamy, że sprawą tą winien zainteresować się PZGS w Sulechowie

Antoni Kieć
Brody pow. Sulechów

  2 komentarze do “Pomorsko – Uparty GS”

  1. i tak to leciało, jeden drugiemu robił jakby na złość a to był brak motywacji bo człowiek nauczony i zrobiony, że jak o swoje to dba a jak nie moje to niech dba właściciel. Proste, tylko nie dla wszystkich. Ten eksperyment, że wszystko nasze, niczyje i nie nasze przypłaciliśmy zdrowiem, nerwami i stratami

  2. […] 12 czerwiec – Czytelnicy piszą „UPARTY GS”  […]

Dodaj komentarz...

Translate »