Kwi 292017
 

Przeglądając gazety wyszukaliśmy artykuły, w których pojawiały się często wzmianki, a czasem i i całe artykuły opisujące o tym, co działo się w naszych miejscowościach. Artykuły te pochodzą z Gazety Zielonogórskiej będącej organem wydawniczym KW PZPR.

16 styczeń – Nasi czytelnicy piszą: „Zginęły listy płac wraz z instruktorem”

Jestem pracownicą zlewni w gromadzie Brody gmina Nietkowice pow. Krosno. Przydzielony do naszej gminy instruktor PZM zaniedbuje swoje obowiązki, krzywdząc w ten sposób pracowników rozlewni oraz dostawców mleka. Do tej pory nie wypłacił on pracownikom wynagrodzenia za listopad oraz popełnił omyłkę na liście płacy, przez którą 5-ciu dostawców nie otrzymało w ogóle wypłaty. Instruktor zabrał 3 grudnia ub. roku wykazy dostawców i pojechał do oddalonej o 18 km Radnicy. Od tego czasu więcej się nie pokazał. (Pracownica zlewni z gromady Brody gmina Nietkowice pow. Krosno

Od Redakcji: PZM w Krośnie winien natychmiast zainteresować się dotychczasową pracą instruktora oraz jak najszybciej wypłacić wynagrodzenie tak pracownikom zlewni, jak i dostawcom mleka

12 luty – Pełnomocnik nie spieszy się, a plantatorzy z gromady Brody czekają

Rok 1952 już dawno minął. Prowadzi się kontraktację buraka cukrowego na rok bieżący, a my plantatorzy buraka z gromady Brody nie otrzymaliśmy dotąd należnego nam z tytułu kontraktacji za rok ubiegły cukru, ani wysłodków nieodzownych do karmienia bydła. Winę za to ponosi nasz pełnomocnik i mąż zaufania Ignacy Więcek, który zaniedbuje swoje obowiązki. Nie pomyślał on dotąd o sprowadzeniu z Zielonej Góry cukru i wysłodków przeznaczonych dla nas a zajmujących tam niepotrzebnie magazyny. Wielokrotnie zwracaliśmy się już w tej sprawie do naszego pełnomocnika prosząc o wydanie nam upoważnień do odbioru cukru i wysłodków, lecz zawsze bezskutecznie. Wskutek tego plany kontraktacyjne na rok bieżący nie są realizowane w należytym tempie. W sprawie tej winna niezwłocznie interweniować cukrownia wschowska. (Plantatorzy buraka cukrowego Brody)

15 kwiecień – Dostawy ziemniaków

W gminie Nietkowice (posiadającej największe zaległości)i w gminie Bobrowice prezydia GRN nie zwróciły dotychczas uwagi na fakt, że z obowiązku odstawy nie wywiązali się dotychczas sołtysi i niektórzy aktywiści. Nie wyciąga się konsekwencji służbowych i wynikających z dekretu o obowiązkowej dostawie ziemniaków – wobec zalegającego z odstawą 3000 kg ziemniaków sołtysa gromady Pomorsko ob. Chruszczyka.

30 kwiecień – W gromadzie Brody powstała spółdzielnia produkcyjna

27 lipiec – Korespondenci sportowi piszą

Niedawno odbyły się zawody towarzyskie między młodzieżą LZS z Nietkowic i Kożuchowa. W meczu piłkarskim LZS Nietkowice pokonał LZS Kożuchów 4:2 (2:1), strzelając bramki przez Woźniaka 3 i Jankowiaka 1. W meczu koszykówki zwyciężyli również sportowcy LZS Nietkowice 60:14, natomiast w siatkówce wygrał Kożuchów 3:0. (Kancelarczyk)

12 październik – Z FRONTU WALKI O SKUP ZBOŻA: Kto przoduje w odstawie zboża w gminie Nietkowice, a kto wlecze się w ogonie?

W gminie Nietkowice (pow. Krosno Odrzańskie) wielu chłopów dobrze zrozumiało znaczenie obowiązkowych dostaw zboża dla państwa. Do tych, którzy dobrze wykonali już z nadwyżką swój roczny plan dostaw należą: Stanisław Miller i Józef Antczak z gromady Bródki, Stanisław Gołaś i Jan Jurewicz z gromady Nietkowice, Władysław Zioło i Michał Maresania z gromady Radnica, Stanisław Szczepuła i Hipolit Rzeszowski z gromady Pomorsko, Marian Łukowski, Konstanty Łotyszonek i Stanisław Pilarski z gromady Brody oraz wielu innych. Postawa ich powinna być przykładem dla chłopów, którzy ociągają się ze sprzedażą zboża dla państwa. Z ich patriotycznej postawy winni wziąć wzór tacy opieszalcy jak: Wincenty Kieler, Józef Tatarynowicz, Franciszek Wysoki z gromady Brody, Stefan Sarzyński z Będowa, Józef Ragus i Franciszek Bruś z gromady Nietkowice, którzy bagatelizują swoje obowiązki wobec ojczyzny – utrudniają wykonanie w terminie planów gminy i powiatu. Prezydium GRN w Nietkowicach winno zatroszczyć się o to, aby przodujący w dostawach zboża chłopi przystąpili do usilnej pracy polityczno-uświadamiającej wśród mało i średniorolnych chłopów ociągających się z odstawami. Wobec elementów kułackich winny być zastosowane ostre sankcje. (Franciszek Więcek – korespondent)

17 październik – Na spółdzielczej drodze

24 październik – Kina wiejskie wykonały plan roczny

Kina wiejskie w naszym województwie już w dniu 20 października wykonały swoje roczne plany. Na czoło wysunęły się kina stałe w Żukowicach, Nietkowicach, Iłowej, Nowych Czaplach, Świdnicy, Brodach i Torzymiu.

7 listopad – Nowe punkty usługowe powstały w naszym województwie

Właściwie zorganizowana sieć punktów usługowych odgrywa ogromną rolę w zaspokojeniu codziennych, bytowych potrzeb ludności. I dlatego spółdzielczość pracy województwa zielonogórskiego uruchamia coraz to nowsze punkty usługowe różnych branż. I tak ostatnio zorganizowano w naszym województwie 17 nowych punktów usługowych. (…) Lgiń, Łysina (pow. Wschowa) oraz Nietkowice (pow. Krosno) otrzymały punkty usługowe szewskie, wykonujące wszelkie naprawy obuwia.

10 listopad – Aby każdy robotnik posiadający gospodarstwo rolne wykonał swój obowiązek wobec państwa

Z Arkadiuszem Kisielem z gromady Nietkowice, który pracuje w Zakładach im. M.Nowotki jako strażnik przemysłowy i sumiennie spełnia swe obowiązki służbowe – nie trzeba było przeprowadzać rozmów indywidualnych. W terminie i ilości, jaką przewidywał plan – mówił Kisiel – sprzedałem państwu 125 kg zboża, 216 kg ziemniaków, 200 litrów mleka i 40 kg żywca. Starałem się połączyć pracę zawodową z zajęciami w gospodarstwie tak, aby i w gromadzie i w pracy byli ze mnie zadowoleni, no i by w terminie wywiązać się ze wszystkich obowiązków wobec państwa. Zdaję sobie w pełni sprawę z tego, że przez sumienne i terminowe wywiązywanie się z obowiązków umacniam siły nasze ojczyzny i utrwalam podstawy sojuszu robotniczo-chłopskiego.

23 listopad – Złośliwie oporni chłopi sprawiedliwie ukarani

Z końcem października Br. powiat krośnieński przekroczył 90 proc. rocznego planu skupu zboża. Osiągnięcie to stało się możliwe dzięki właściwej postawie większości pracującego chłopstwa tego powiatu. Ale znaleźli się i tacy, którzy do końca usiłowali kryć się za plecami uczciwych chłopów i w dalszym ciągu zwlekali z odstawą zboża, przeszkadzając w osiągnięciu 100 proc. planu dostaw. Do takich należał Józef Suchara z gromady Bytnica. (…) Inny złośliwie uchylający się z obowiązku dostaw to Bronisław Łobzowski z gromady Toporów. (…) Godnym kompanem Łobzowskiego jest Andrzej Gowin z gromady Pomorsko. Nie sprzedał on państwu ani kilograma zboża. Nie wykonał także i innych obowiązków jak dostawa mleka, żywca itp. Do tych, którzy opóźniają wykonanie planu w 100 proc. należał również Szczepan Dzieliński, Stefan Bytniewski z gromady Brody oraz Józef Ostrowski z Łagowa (gmina Dąbie). Wszystkich ich charakteryzuje jednakowo lekceważący stosunek do wykonywania planu dostaw. Bytniewski rozzuchwalił się na tyle, że nie raczył się stawić na posiedzenie Kolegium Orzekającego, rozpowiadają, że i tak mu nic nie zrobią. Niedawno Suchara, Łobzowski, Ostrowski, Gowin, Dzieliński i Bytniewski znaleźli się na ławie oskarżonych przed Sądem Powiatowym w Krośnie Odrzańskim. Sąd stanął na stanowisku, że wszyscy oni w złośliwy, perfidny sposób starali się uchylić od wykonania swych podstawowych obowiązków wobec państwa, za co zostali skazani na areszt od 2 miesięcy do 1 roku. Słuszna i sprawiedliwa kara jaka dosięgła rozzuchwalonych kułackich zauszników, którzy lekceważyli zarządzenia władzy ludowej, niech będzie ostrzeżeniem dla tych wszystkich, którzy chcieliby sabotować obowiązkowe dostawy zboża, mleka i żywca i w ten sposób podważać sojusz robotniczo-chłopski. (E.Rawa – korespondent)

  Jedna odpowiedź do “W prasie o naszej okolicy – 1953 rok”

  1. Eh, coś jeszcze z tamtego pamiętam, tu ojca gazeta nie wylicza ale on też swoje zaliczył w ciupie w Krośnie bo ziemia nie urodziła i nie było co dać na tzw. obowiązkowe dostawy i zamanifestować postawy patriotycznej. Tekst kipi od atrybutów władzy i czasu, władza była ludowa, co lud łupiła dokładniej niż inna. Byli kułacy, sabotażyści i zausznicy. Przodownicy, sekretarze i patriotyczne dyrdymały Zausznicy, nie rozumiem, kto to był, jak wyglądali, a może nosili ołówek kopiowy za uchem? Nie wiem, nie poznałem. Czas komuny i cierpliwego ludu sponiewieranego zawierucha wojenną i zdziesiątkowana ruskim knutem. Siedzieli cicho i mieli się cieszyć, że mogą wypruwać żyły bo wciąż było mało i mało. Cegłę z demobilu na Warszawę. Dziś się tam gryzą o nie swoje z tej cegły i byłe pod siebie, byle więcej. Mało i mało. to niezmiennie ważne. Wciąż mało.

Dodaj komentarz...

Translate »